zaglebie-lubin.net


Internetowe Forum Kibiców Zagłębia Lubin - to już 10 lat z Wami!
Teraz jest 2018 gru So 15, 21:33

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3097 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 203, 204, 205, 206, 207
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Zagłębie w mediach...
PostNapisane: 2018 paź Pt 05, 09:20 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2004 cze Cz 03, 13:04
Posty: 5232
Lokalizacja: LUBIN
Cytuj:
Miedziowy klub w ciągu kilku dni zagościł na czołówkach gazet i portali internetowych. Młodzież gra w ekstraklasie bardzo mało, zespół został upokorzony w Pucharze Polski, trener po przegranym meczu ligowym z Pogonią otwarcie zarzuca prezesowi, że rozwalił mu mentalnie drużynę, a prezes Dróżdż otworzył jeszcze nowy front, wojując z menedżerem Jarosława Jacha.
PRZEGLĄD SPORTOWY: Śpi pan spokojnie? Biorąc pod uwagę pośpiech, z jakim pod koniec poprzedniego sezonu pozbyto się z klubu pana i prezesa Roberta Sadowskiego, musieliście narozrabiać. Większość tych zarzutów padała lub pada nieoficjalnie, ale obecna władza zarzuca wam brak należytej dbałości o klubowe finanse. Że kadra niby za szeroka i przez to rozdmuchany budżet płacowy. Że Jakub Świerczok sprzedany za łatwo i za tanio. A teraz obecny prezes Mateusz Dróżdż wytoczył jeszcze armaty w sprawie Jarosława Jacha.
DARIUSZ MOTAŁA (były dyrektor sportowy Zagłębia Lubin): Śpię bardzo spokojnie. System podejmowania decyzji w Zagłębiu jest dosyć rozbudowany: ani prezes, ani dyrektor sportowy nie może wykonać ruchu bez akceptacji rady nadzorczej. Nie ma takiej możliwości, żeby podpisać kontrakt lub transferować zawodnika na określonych warunkach bez wiedzy i zgody tego organu. Ta akceptacja obejmuje nie tylko aspekt sportowy, ale także finansowy. Jeśli rada nadzorcza proponowanych warunków nie zatwierdzi, to do kupna albo sprzedaży danego zawodnika po prostu nie dochodzi. To dotyczy wszystkich strategicznych decyzji, nie tylko transferowych, ale też związanych z kontraktami. Obecny prezes jako członek rady nadzorczej zasiadał w organie, zatwierdzającym wszystkie ruchy, robione przeze mnie czy przez byłego prezesa Roberta Sadowskiego.

To czemu swojego czasu prezes Dróżdż stwierdził, że "nie podpisuje się pod ogłoszoną wiosną jeszcze przez was "konstytucją szkolenia młodzieży", skoro rada nadzorcza sama taki program zatwierdziła?

Ogłosiliśmy ten program na podstawie planu, który był zapisany w strategii długoterminowej klubu. Chcieliśmy sami sobie narzucić pewien kaganiec: ogłosić konkretne założenia, między innymi takie, że chcemy rocznie wprowadzać tylu a tylu wychowanków. Nie chcieliśmy pracować od przypadku do przypadku, tylko wdrożyć plan. Kiedy byłem dyrektorem sportowym, w pierwszej drużynie zadebiutowało trzech piłkarzy z akademii. Oczywiście, to że do tego doszło, było efektem wysiłku wielu ludzi, ale uważaliśmy, że nadszedł czas, by zacząć poważnie rywalizować z Lechem Poznań w promowaniu i sprzedawaniu piłkarzy za godziwe pieniądze. W Lubinie jest świetna infrastruktura i dobrze funkcjonująca akademia. To jest wręcz obowiązek Zagłębia, by pierwszy zespół korzystał z jej istnienia i był zasilany wychowankami. My chcieliśmy być transparentni i być rozliczani publicznie z tego, jak się z tego obowiązku wywiązujemy.
Za nami jedna trzecia sezonu zasadniczego, a liczba minut, jaką zaliczyła w ekstraklasie młodzież jest lichutka. Chłopcy z akademii w większej liczbie pojawili się tylko w niesławnym meczu pucharowym w Morągu. Kilku na raz. Od razu zostali "spaleni", bo teraz będzie się za nimi ciągnęło, że Zagłębie odpadło z trzecioligowcem i oni w tym maczali palce.

Przywołam przykład z mojego okresu pracy w Zagłębiu: modelowym przykładem jak się powinno wprowadzać młodzieżowca do ekstraklasowej drużyny był Bartosz Slisz. Zadebiutował w pierwszej jedenastce w meczu z Legią, w spotkaniu o dużej randze, ale to był jeden zawodnik. Jeden! Młody, niedoświadczony, jednak na boisku "obudowany" dziesięcioma rutyniarzami, najlepszymi piłkarzami jacy na ten moment byli dostępni w klubie. W takim towarzystwie jeden młodzieżowiec sobie poradzi - jestem o tym przekonany. Nawet jeśli będzie w słabszej formie, to jego niedostatki można przykryć. Tymczasem do Morąga zabrano kilku debiutantów i oni wystąpili jednocześnie. Huragan to trzecioligowiec, jednak dla Morąga to pewnie było widowisko stulecia. To był mecz, którego moralnie nie można było wygrać. Gdyby Zagłębie zwyciężyło tam 6:0, i tak wszyscy by nad tym przeszli do porządku dziennego. Natomiast można było to spotkanie wizerunkowo przegrać. I to się niestety stało, a rachunkiem obciążeni zostali między innymi Paweł Żyra, Patryk Mucha czy Łukasz Poręba. Dwaj ostatni pierwszy raz w ogóle wyszli w podstawowym składzie.

Gdyby nadal pracował pan w Zagłębiu jako dyrektor, ukarałby pan zawodników przed meczem z Pogonią? Mam wrażenie, że po katastrofie w PP zrobiono pokazówkę, bez głębszej refleksji co nie działa i dlaczego nie działa.

Trzeba jasno podkreślić, że przegrana z Huraganem Morąg nie przystoi Zagłębiu. To jest wstyd. Nie miałbym problemów z ukaraniem piłkarzy. Pewnie sam bym wnioskował o jakieś sankcje. Nie czułbym natomiast potrzeby rozgłaszania tego w mediach. Znam tych zawodników. Oni doskonale wiedzą, że zawalili. Żaden z nich nie powiedziałby "prezesie, ja nie zasłużyłem". Trzeba mieć z tyłu głowy, że za parę dni jest kolejny mecz i trzeba go rozegrać tymi piłkarzami, których dopiero co publicznie się tak wychłostało.

Trener Mariusz Lewandowski powinien zostać zwolniony? Już nawet po tym, jak wypowiadał się na konferencji prasowej po przegranym kilka dni po Morągu ligowym spotkaniu z Pogonią widać, że między nim i władzami nie ma już żadnej chemii. Powiedział, że to co się stało w klubie po Morągu, rozwaliło mu mentalnie drużynę.

Całokształt jego pracy z tym zespołem oceniam wysoko. Mariusz pracuje dopiero w pierwszym klubie w karierze, jednak ma smykałkę do prowadzenia zespołu i wszelkie predyspozycje, by utrzymać się w tym zawodzie. Natomiast w tym jednym, konkretnym meczu z Huraganem, przesadził. Podjął nadmierne ryzyko. Każdy ma swój pomysł na to jakim powinien być prezesem czy dyrektorem sportowym. W mojej koncepcji jest, żeby zawsze wiedzieć co się dzieje w drużynie i jaki jest plan na następne spotkanie, które jest zaplanowane za kilka dni. Gdybym ja, będąc dyrektorem sportowym, wiedział, że plan na spotkanie Pucharu Polski z trzecioligowcem jest taki, że zabieramy na niego bardzo wielu młodych piłkarzy, a na ławce jest tylko trzech zawodników z pola, powiedziałbym "trenerze, pan wybiera. Ale musi pan mieć świadomość, że jeśli coś pójdzie nie tak, to pan się z takiego a nie innego doboru kadry meczowej nie obroni".

Pan, jako były dyrektor, czuł po tym meczu żal? Czy, jako osoba zwolniona z Zagłębia, już tylko obojętność?

Bardzo szanuję Zagłębie i zawsze będę miał do niego sentyment. Właściciel ma prawo zmieniać prezesów, a ci mają prawo podejmować decyzje personalne dotyczące pracowników, w tym dyrektorów sportowych. Nie mam żalu o zwolnienie, bardziej o formę, w jaką to zrobiono. Wezwano mnie do gabinetu prezesa po wygranym meczu z Wisłą Płock w końcówce sezonu 2017/18. Nawet nie zdążyłem usiąść, a wręczono mi pismo. Pewne zasady obowiązują. To mnie zabolało.

Zagłębie pozbyło się pana i prezesa Roberta Sadowskiego w momencie, kiedy do końca sezonu było dosłownie kilka kolejek i Zagłębie miało bardzo realną szansę na europejskie puchary. Wizerunkowo wyszło dla klubu fatalnie.

Moja ocena tego jak pracował Robert jest subiektywna, ale uważam, że bardzo dobrze wywiązywał się ze swoich obowiązków. Czuł piłkę, organizacyjnie też sobie radził. Moment zwolnienia, tak samo jak forma, w jakiej to się robi, jest ważny.

Wie pan w ogóle, za co pan wyleciał? Padły jakieś konkretne zarzuty, czy to było tylko zwolnienie "bo nam się tak podoba"? W kuluarach mówiło się, że zwierzchnikom nie podobało się na przykład jak łatwo wypuściliście w zimie Jakuba Świerczoka.

Przychodziłem do klubu jesienią, w momencie, kiedy Kuba w Lubinie już był, a umowa z taką, a nie inną klauzulą odstępnego była już skonstruowana. Wrócę do tego, o czym mówiłem na wstępie: taki kontrakt ze strony Zagłębia podpisał Robert Sadowski i ktoś (rada nadzorcza - przyp. red.) w takiej postaci tenże kontrakt zatwierdził. Zagłębie uzyskało na Kubie tak ogromną przebitkę w zaledwie pół roku, że prezes powinien być noszony na rękach (lubinianie kupili go za około 70 tys. euro, sprzedali do Łudogorca już po jednej rundzie za 700 tysięcy - przyp. red.). Świerczok, przychodząc do Zagłębia, był piłkarzem po poważnych problemach zdrowotnych. Miał łatkę zawodnika, który już raz się nie sprawdził na Zachodzie. Nie biły się o niego Lech czy Legia. W związku z tym trudno było zakładać, że ktoś położy na stole takie odstępne, jakie miał wpisane w kontrakt. Nie było nikogo, kto mógłby przewidzieć, że jego forma aż tak eksploduje. Na ten moment, w którym przychodził z Tychów do Lubina, wydawało się, że to jest umowa, która jest wystarczająco "zaporowa" dla ewentualnego chętnego na jego kupno. Próbowaliśmy go zatrzymać, ale Łudogorec proponował mu takie pieniądze, że nie mieliśmy szans.

Teraz na tapet trafiła jeszcze sprawa Jarosława Jacha i agenta Pawła Staniszewskiego, który twierdzi, że nie dostał od klubu wszystkich należnych mu pieniędzy za transfer do Crystal Palace. Prezes Dróżdż twierdzi, że więcej nie zapłaci, choć menedżer przyniósł do klubu za ten transfer dodatkowe pieniądze.

W tej sprawie napisano już wystarczająco wiele. Ja dodam jeszcze, że zanim doszło do tego transferu zrobiłem szerokie rozeznanie ile Jarek może być wart. Padały kwoty o wiele niższe niż ta, za którą ostatecznie został sprzedany Anglikom (Crystal Palace kupiło go za około 3 mln euro - przyp. red.). Taką wycenę robili ludzie, którzy są w piłce dużo dłużej ode mnie, znający realia międzynarodowego rynku transferowego. Umowa pomiędzy agentem a Zagłębiem (dotyczącą wysokości prowizji - przyp. red.) została podpisana przed moim przyjściem do klubu. Ja negocjowałem umowę z Crystal Palace. Reszta nie jest moją sprawą.

Ma pan sobie coś do zarzucenia?

Zawsze mam. Jestem ambitnym człowiekiem. Dwóch transferów patrząc z perspektywy czasu, nie zrobiłbym. Tak naprawdę zdążyłem "obsłużyć" tylko jedno okienko transferowe, czyli zimowe. Za krótko, by mieć możliwość wykazania się.

Piotr Leciejewski? Kosztował kilkaset tysięcy złotych, ale siedzi na ławce.

Miał od samego początku pecha. Miał słabszy mecz z Legią, potem przyszła kontuzja. Do bramki wskoczył debiutant Dominik Hładun zdążył ugruntować swoją pozycję w bramce i wygrał rywalizację. Bardzo się z tego cieszę, bo kolejny chłopak z Lubina, który długo pracował na swoją szansę. Transferu "Lecieja" nie da się jednoznacznie ocenić. Zakładałem jednak, że będzie w klubie „jedynką”.

Po kompromitacji w Morągu mówiło się, że z klubem mogą się pożegnać Mateusz Matras i Łukasz Moneta. To "strzały" z pana kadencji.

Uważam, że regularnie grający Matras udowodniłby swoją wartość. Moneta faktycznie obciąża moje konto, ale to jest tylko bezpłatne wypożyczenie. Jeśli się nie sprawdzi, wróci do Legii i tyle. Kupno Jakuba Mareša uważam za udany transfer za rozsądne pieniądze, podobnie jak półroczne bezpłatne wypożyczenie Rafała Pietrzaka. Dzisiaj Rafał jest świeżo po debiucie w reprezentacji Polski. Już po moim odejściu podjęto decyzję, żeby jednak nie korzystać z klauzuli jego wykupu z Wisły…

:arrow: Zanegowano całą dotychczasową pracę. Były dyrektor Zagłębia o sytuacji w Lubinie

_________________
www.forum-soccer.home.pl

www.mkszaglebie.pl
www.zaglebie.org

Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Zagłębie w mediach...
PostNapisane: 2018 paź Śr 17, 08:09 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2004 cze Cz 03, 13:04
Posty: 5232
Lokalizacja: LUBIN
Cytuj:
Pozycja szkoleniowca KGHM Zagłębie była poważnie zagrożona, ale ostatecznie nie stracił stanowiska.
To była wielka burza, a raczej huragan, bo właśnie od sensacyjnej porażki z III-ligowym Huraganem Morąg (2:3) zaczęły się problemy trenera KGHM Zagłębia i plotki o jego rychłej dymisji.
Nie został jednak zwolniony ani po domowej porażce z Pogonią Szczecin (0:2), ani wyjazdowej z Arką Gdynia (1:3), ani w pierwszym tygodniu ligowej przerwy na mecze kadry. Wszystko wskazuje, że poprowadzi drużynę w niedzielę z Wisłą Płock. W Lubinie żartują, że przed tym spotkaniem miała być zmiana trenera i jest – tyle że u Nafciarzy (Dariusza Dźwigałę zastąpił znany z roli asystenta w sztabie Jana Urbana Hiszpan Kibu Vicuna).
Wyciszenie
Nie oznacza to jednak, że Lewandowski może spać spokojnie. Zagłębie nie chce go się pozbywać przede wszystkim dlatego, że działacze nie mogą znaleźć odpowiedniego kandydata na jego następcę. Dzięki temu Lewandowski kupuje nowe życie i jeśli znowu zacznie wygrywać, może jeszcze jakiś czas przetrwać. Sytuacja w tabeli jego drużyny wciąż nie wygląda źle – jest na 8. miejscu z pięcioma punktami straty do liderującej Lechii, a kierownictwo klubu w tym sezonie oczekuje od drużyny skutecznej walki o podium. Na początku rozgrywek taki cel wydawał się całkiem realny, ale od miesiąca przybywa znaków zapytania.
Przez ostatnie dni trener miał trochę więcej spokoju, więc bez skupił się na pracy z drużyną. Odgórna presja na wynik wciąż jest duża, lecz przynajmniej w tej chwili w przestrzeni publicznej nie ma już dyskusji o dymisji trenera, nikt nie stawia żadnego ultimatum. Prezes Zagłębia Mateusz Dróżdż wyraźnie zmienił taktykę. Nie wypowiada się publicznie o problemach drużyny, nie komentuje sytuacji trenera, nie spekuluje w mediach na temat jego przyszłości. Nie dolewa oliwy do ognia. Jeśli w ogóle realizuje plan wymiany szkoleniowca, robi to dyskretnie. Dzięki temu Lewandowski we względnym spokoju może zająć się trenowanie zespołu i obmyślaniem, jak najlepiej na prawej obronie zastąpić kontuzjowanego Alana Czerwińskiego, bo z tym wyzwaniem do tej pory sobie nie poradził.
Lepiej po przerwie
Lewandowski musi pamiętać, że przed wrześniową przerwą na mecze kadry Zagłębie łatwo przegrało z Miedzią (0:2) i już wtedy on i piłkarze otrzymali jasny sygnał z góry, że takie wpadki nie będą tolerowane Ostrzeżenie dobrze wpłynęło na drużynę, bo w pierwszym spotkaniu po reprezentacyjnej przerwie lubinianie rozbili Śląsk aż 4:0. Wbrew imponującym rozmiarom zwycięstwa nie był to ich idealny mecz (wyjątkowo zły dzień miał bramkarz gości Jakub Słowik), ale teraz Miedziowi marzą, by w niedzielnym spotkaniu z Wisłą Płock wygrać choćby najskromniejszą różnicą. Lewandowski intensywnie pracuje nad formą piłkarzy; nie chciał rozgrywać żadnego sparingu, uznając, że w tym momencie byłaby to strata czasu. Już w przegranym meczu w Gdyni pojawiły się symptomy lepszej gry, więc teraz całą energię poświęcił na staraniach o podtrzymanie tego trendu.

:arrow: Lewandowski przetrwał huragan. Zagłębie nie chce go się pozbywać, bo nie może znaleźć odpowiedniego następcy

_________________
www.forum-soccer.home.pl

www.mkszaglebie.pl
www.zaglebie.org

Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Zagłębie w mediach...
PostNapisane: 2018 paź Śr 24, 10:03 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2004 kwi Wt 13, 20:16
Posty: 4888
Lokalizacja: Lubin
Adam Nawałka może objąć polski klub. Zaskakujący wybór
Według informacji "Przeglądu Sportowego" Adam Nawałka jest już po rozmowach ws. przejęcia pierwszej drużyny Zagłębia Lubin. Były selekcjoner reprezentacji Polski mógłby rozpocząć pracę w tym klubie od rundy wiosennej.


https://sportowefakty.wp.pl/pilka-nozna ... jacy-wybor

_________________
Milczenie jest złotem...
Obrazek
Zagłębie Lubin. To jest naprawdę ważne.
link ->zwrot kasy z giving assistant ->opis


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zagłębie w mediach...
PostNapisane: 2018 paź Śr 24, 16:08 
Offline

Dołączył(a): 2004 cze Wt 08, 19:19
Posty: 2031
KOtzU! napisał(a):
Adam Nawałka może objąć polski klub. Zaskakujący wybór
Według informacji "Przeglądu Sportowego" Adam Nawałka jest już po rozmowach ws. przejęcia pierwszej drużyny Zagłębia Lubin. Były selekcjoner reprezentacji Polski mógłby rozpocząć pracę w tym klubie od rundy wiosennej.


https://sportowefakty.wp.pl/pilka-nozna ... jacy-wybor


Z mojego zrodla wynika, ze to nie prawda. Jest jeden polski trener, ktory byl gdzies tam brany pod uwage ale nie jest to Nawalka ;)

_________________
WYZNAWCY POLSKOŚCI


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zagłębie w mediach...
PostNapisane: 2018 paź Śr 24, 23:42 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2004 cze Cz 03, 13:04
Posty: 5232
Lokalizacja: LUBIN
pachol napisał(a):
KOtzU! napisał(a):
Adam Nawałka może objąć polski klub. Zaskakujący wybór
Według informacji "Przeglądu Sportowego" Adam Nawałka jest już po rozmowach ws. przejęcia pierwszej drużyny Zagłębia Lubin. Były selekcjoner reprezentacji Polski mógłby rozpocząć pracę w tym klubie od rundy wiosennej.


https://sportowefakty.wp.pl/pilka-nozna ... jacy-wybor


Z mojego zrodla wynika, ze to nie prawda. Jest jeden polski trener, ktory byl gdzies tam brany pod uwage ale nie jest to Nawalka ;)


Kurde...a kiedy zwolnią Mańka Lewego.... :?: Wiesz może...

_________________
www.forum-soccer.home.pl

www.mkszaglebie.pl
www.zaglebie.org

Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Zagłębie w mediach...
PostNapisane: 2018 paź Cz 25, 15:04 
Offline

Dołączył(a): 2004 cze Wt 08, 19:19
Posty: 2031
Jak tylko znajdzie sie nastepca ;)

_________________
WYZNAWCY POLSKOŚCI


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zagłębie w mediach...
PostNapisane: 2018 paź Pn 29, 10:28 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2004 kwi Wt 13, 20:16
Posty: 4888
Lokalizacja: Lubin
https://zaglebie.com/Aktualnosci/Pierws ... ubin_n6017

_________________
Milczenie jest złotem...
Obrazek
Zagłębie Lubin. To jest naprawdę ważne.
link ->zwrot kasy z giving assistant ->opis


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3097 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 203, 204, 205, 206, 207

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL

W ramach naszej strony wykorzystujemy “ciasteczka” (cookies) w celu zbierania anonimowych statystyk odwiedzających (przy pomocy AdSense) oraz obsługi sesji dla zalogowanych użytkowników i świadczenia usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dla plików cookies w swojej przeglądarce.